Prologiem do festiwalu były trwające już od 22 maja warsztaty dla najmłodszych. Młodzi adepci sztuki, pod kierunkiem Tomka Kubika uczyli się grać na bębnach. Warsztaty miały oryginalny charakter – oprócz wykorzystania tradycyjnych instrumentów, uczestnicy poznawali także akustyczne walory przyrody. W warsztatach wzięły udział dzieci z terenów wiejskich gmin Wolin oraz Międzyzdroje. Kolejne warsztaty – aktorskie i wokalne, prowadziły Karolina Sabat ze szczecińskiego Teatru Kana oraz animatorka kultury Agata Grzybowska. Trudnej sztuki aktorskiej uczyły się dzieci m.in. z Domu Dziecka w Wisełce, oraz szkół obu wyspiarskich gmin.

Pierwszy dzień festiwalu zdominowały sztuki wizualne. W unikatowej galerii, z przeszklonymi fasadami za którymi znajduje się gęsty las (po którym beztrosko wędrują dziki), została otwarta wystawa grafik studentów oraz wykładowców Akademii Sztuki w Szczecinie. Zawarta w tytule „Przestrzeń” odnalazła swoje odbicie nie tylko w tematyce prac, ale także ich formie. Co ciekawe, Karolina Gołębiowska – kuratorka wystawy, dobrała prace specjalnie do tej niezwykłej przestrzeni, np. grafiki wykonane na transparentnym materiale, wykorzystujące dostęp dziennego światła.

Tomek Kubik – aktor, muzyk i animator kultury wraz z wolińskim malarzem Danielem Strzelczykiem już po raz szósty zaprosili widzów w niezwykłą artystyczną podróż, podczas której, powstał wielkoformatowy obraz. Malarzowi towarzyszyli tancerze z Replay Dance Studio Michała Pawłowskiego oraz muzycy – wybitny skrzypek Łukasz Górewicz, zespół Rajd oraz DJ Twister. Mieszanka artystycznych stylów oraz emocji była bezpośrednią inspiracją dla Strzelczyka. Powstało zachwycające dzieło, które pozostanie w Grodnie i ozdobi jedną ze ścian Centrum.

Drugi dzień festiwalu to geograficzne zakrzywienie – na ten wieczór Grodno znalazło się w… Irlandii. Muzycy zespołu Danar oraz Mateusz Wójcik – twórca słynnego widowiska „Usłyszeć taniec” (spektakl był prezentowany w Grodnie w ubiegłym roku) przenieśli widzów na zieloną wyspę. Na scenie królowała najpopularniejsza muzyka i taniec ludowy świata, z fenomenalnym stepowaniem na czele. Artystom towarzyszyła Sinead Neylon – gwiazda tańca irlandzkiego, tancerka największego na świecie widowiska Riverdance. Jej występ w Grodnie był pierwszym w Polsce!

Sobotni wieczór należał do jednego artysty, choć wspartego trójką rewelacyjnych muzyków (Kacper Stolarczyk – gitara, Maciek Magnuski – bas, Damian kapustka – perkusja) . Na grodneńskiej scenie zagrał Krzysztof Napiórkowski, uznany wokalista, pianista i kompozytor. Autor czterech znakomitych autorskich krążków, ostatni to głośny album „10xTwardowski”. Podczas koncertu usłyszeliśmy utwory ze wszystkich jego płyt. Artysta zaczarował publiczność wyważonymi, niezwykle bogatymi kompozycjami, oraz pełnymi dystansu do świata poetyckimi tekstami.

W finałowym dniu publiczność doczekała się tytułowego monodramu – niezwykle przejmujący spektakl „Tato nie wraca” w reżyserii Piotra Ratajczaka, zaprezentowała Agnieszka Przepiórska. Dla wielu widzów to był swoisty seans terapeutyczny, w którym odnaleźli swoje tęsknoty i marzenia. Niektórzy nawet spotkali… siebie sprzed lat. A wszyscy, bez wyjątku mogli wyszeptać sobie samemu to, co zawsze chcieli usłyszeć jako dzieci. Wzruszające…

Ostatnim punktem programu Wiosny Monodramu był wyjątkowy recital Sylwii Różyckiej. Związana m.in. ze szczecińskim Teatrem Polskim aktorka, w pierwszej części koncertu, zaprosiła widzów do świata musicalu. Druga część spotkania miała nieco bardziej poetycki, a nawet oniryczny charakter. Zachwycona publiczność nie chciała wypuścić artystki ze sceny…

Każdego dnia do Grodna z Wolina oraz Międzyzdrojów kursował bezpłatny festiwalowy autobus. Widzowie bezpośrednio przed oraz po zakończeniu artystycznych prezentacji mogli przespacerować się po jednej z najpiękniejszych plaż polskiego wybrzeża oraz zwiedzić Centrum.

 

Zapraszamy do obejrzenia relacji fotograficznej: WIOSNA MONODRAMU 2017